Mały Rycerz![]() Wypromuj również swoją stronę |
Blog > Komentarze do wpisu
Anioł z rurąDuży Rycerz ciężko pracuje, ale jest nas pięcioro i kiepsko podzielić kasę tak, żeby wystarczało. Ja się czasem w tym wszystkim miotam. Gorzknieję. NIe rozumiem i nie umiem zaufać. W ostatnich dniach trwałam właśnie na przemian w nastrojach buntowniczo-narzekających. W piątek też tak było. Duży Rycerz wrócił z pracy i zaczął opowiadać jak minął mu dzień. Wiedziałam, że miał odebrać auto od mechanika, a jak wiadomo wizyty u mechanika mają wybitnie odchudzające działanie dla portfeli posiadaczy samochodów. Wiedzałam również, że oprócz tej wizyty, czeka go jeszcze jedna, w sprawie rdzewiejącej rury wydechowej naszego samochodu. Więc gdy skończył opowiadać o pracy, spięłam się wewnętrznie, czekając na "rewelacyjne" kwoty do wydania. - Byłem u mechanika. Pomyliłem się, gdy ci mówiłem, ile trzeba zapłacić, zapłaciłem o stówkę mniej. (napięcie lekko mi schodzi, ale czekam na część drugą, tę o rurze wydechowej) - No i rozmawiałem z nim też o tej rurze wydechowej. A tu niespodzianka! Facet mówi mi, że gdy nasze auto było u niego, zgłosił się do niego klient, który chce sprzedać używaną rurę wydechową, w całkiem dobrym stanie i pytał się, czy się zgadzam? Zgodziłem się, wiadomo. Ta rura kosztuje jakieś 180 zł, nowa pewnie z 500. (napięcie mi puszcza zupełnie i pojawiają się łzy). - Jak dobrze, że to nie ja jestem Bogiem! Bo gdybym nim była, siebie samą traktowałabym pewnie dużo gorzej. Skąd On ma dla mnie tyle cierpliwości? I wtedy, gdy ja się wkurzam i tak ogólnie nie mam racji i właściwie powinien mi popukać w głowę, żebym oprzytomniała, Bóg mi daje takie coś, jakby mnie pogłaskał po głowie i mówił "No już dobrze, dobrze, nie martw się". - A co, myślisz, że ten facet od rury to jakiś anioł był? - śmieje się Duży Rycerz i przytula mnie. - Ja tam nie wiem. Ale i tak jestem wdzięczna! Tak powstała historia o aniele z rurą, którą kazałam mężowi opowiedzieć dzieciom. poniedziałek, 27 lutego 2012, marzek2
Komentarze
Gość: paula, ip196-140.ghnet.pl
2012/02/27 14:28:45
Porządny chłop z tego Pani mężą;)) pozdrawiam gorąco
2012/02/28 00:15:27
Jeżeli chodzi o aniołów to polecam historię dwóch myśliwich, którą usłyszał i opisał w Dziennikach Kołymskich Jacek Hugo-Bader. Też robi wrażenie. Zamiast rury wydechowej przyniósł suche rzeczy :)
|